Kościół. Dziwne porozumienie

Polska od początki lat pięćdziesiątych była krajem bardzo dziwnym jeśli chodzi o światopogląd. Był to kraj niemal w pełni katolicki, jednak władzę w nim sprawowała agresywnie ateistyczna partia marksistowska. Prymas Stefan Wyszyński zmuszony był do podpisania porozumienia z rządem ze względu na to, że zdawał sobie sprawę, że w obliczu wielu lat komunizmu na ziemiach polskich, co prymas przewidywał, kościół będzie musiał współistnieć z partią komunistyczną, musi więc także iść na pewne ustępstwa, by represje ze strony ateistycznych władz nie były tragiczne w skutkach. Państwo zobowiązało się tolerować wolność nabożeństw, religię w szkołach, istnienie i funkcjonowanie stowarzyszeń i pism katolickich. W zamian za to kościół miał zaniechać wygłaszania z ambony kazań, które w jakikolwiek sposób obrażałyby władzę, bądź zachęcały do działań nieprzychylnych rządowi. Z umowy rząd się oczywiście nie wywiązał. Już po kilku miesiącach zaczął ingerować w sprawy kościoła, między innymi poprzez obsadzanie stanowisk proboszczów czy dziekanów. Zlikwidowano seminaria duchowe, wielu księży aresztowano pod fałszywymi zarzutami.

 
Przepisy na ciasta - Herbalife - Alveo - ulotki - sąd rejonowy nysa - I Love My People - gorsety - porady - Wyszukiwarka mp3 - CNControl - Programowanie CNC - linki sponsorowane - Egipt wakacje - Wypożyczalnia samochodów